Jak zatrzymać brud przed wejściem i się nie narobić?

0

Zamiast wysyłać co godzinę ekipę sprzątającą wyposażoną w odkurzacz, lepiej działać sprytnie. Wykorzystać liczący trzy etapy system powstrzymywania brudu.

Czasami problemy lepiej zostawić na zewnątrz, prawda? I nie chodzi o sytuację, w której prosimy teściową, żeby poczekała w samochodzie. Chodzi o konkrety, które komplikują zarządzanie budynkiem. O coś, co wszyscy najchętniej wyeliminowalibyśmy z życia, ale nie możemy tego zrobić ponieważ to po prostu jest. I tyle.

Wiadomo, co mamy na myśli. Piszemy o tym na blogu od samego początku. Chodzi oczywiście o brud – wnoszony na butach do budynku. Dziś chcemy opowiedzieć wam o sprytnym rozwiązaniu, które podnosi efektywność systemów czyszczących. Kto wie, może nawet spodoba się niektórym teściowym?

Trzy etapy rozpisane

Do rzeczy jednak. Żeby stworzyć dobry system, trzeba zbudować sobie w wyobraźni proces trzy etapowy.

W pierwszym etapie usuwany jest duży brud – taki, który i tak prędzej czy później by z butów odpadł.

W drugim pozbywamy się brudu średniego, z którym goście mogliby dotrzeć nawet do pomieszczeń biurowych czy konferencyjnych. Jednocześnie suszymy podeszwy – w ten sposób unikamy rozniesienia wody po całym obiekcie.

W trzecim etapie kończymy suszenie i dokładnie czyścimy podeszwy. Zadanie jest łatwiejsze, bo wszystkie grube grudy odpadły.

Różne wycieraczki na różny brud

Na każdym z etapów wykorzystujemy oczywiście różne rodzaje mat. Żeby pozbyć się dużego brudu, potrzebne będą profile szczotkowe i gumowe. Na tyle duże i twarde, żeby poradzić sobie z przyczepionymi do podeszwy kawałkami błota, ziemi czy kamieniami.

Dalej sprawdzą się tak zwane profile rypsowe. Można je rozpoznać po wyglądzie: sztywne elementy – profile aluminiowe – obejmują wkład czyszczący. Dzięki temu włókna docierają do zakamarków obuwia.

Na koniec idą maty nylonowe. Ich włosie jest nieco miększe, nie ma w nich także profili aluminiowych. Dzięki temu lepiej wykonują swoje zadane.

Ekipa wymiata

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną, ciekawą cechę wycieraczek wykorzystujących profile aluminiowe. Ich budowa sprawia, że brud nie zatrzymuje się na macie, ale przedostaje niżej – na podłogę lub chodnik. Widzicie już, jak można to wykorzystać, prawda?

Otóż to – osoba, która będzie zamiatać podłogę może po prostu podnieść czy zrolować wycieraczkę i wymieść spod niej cały brud. Dzięki temu nie trzeba niczego prać ani odkurzać.

Taka sprytna metoda ma oczywiście swoje wymagania. Ponieważ wycieraczek jest więcej niż jedna, potrzeba większej przestrzeni. Wycieraczki aluminiowe powinny leżeć na zewnątrz, reszta w środku. To także może być pewnym utrudnieniem – wejścia do niektórych budynków znajdują się przy ruchliwych ulicach, co utrudnia lub wręcz uniemożliwia pełne wykorzystanie systemu.

Trzeba jednak pamiętać, że dla prawdziwych speców od utrzymania czystości takie ograniczenia to betka. Nie wierzycie? Zapytajcie teściowej.

Share.