Na zmęczenie: maty

0

Maty antyzmęczeniowe to rozwiązanie, które pozwala zredukować niektóre z kosztów działania przedsiębiorstwa i podnieść wydajność pracy. Jak to możliwe?

Wyobraźmy sobie taką sytuację: stoimy przed bankowym okienkiem. Z jakiegoś powodu sprawa się przedłuża. Trzeba czekać: dziesięć minut, dwadzieścia, pół godziny. Nogi zaczynają się męczyć, kręgosłup boleć. Stawy są coraz bardziej obciążone, a nam w zasadzie nie chce się już niczego załatwiać.

W fabryce dużo kontuzji

A teraz przenieśmy te odczucia w inne miejsce: do hali fabrycznej, gdzie obsługujący maszyny stoją przy nich po kilka godzin bez przerwy. W ich przypadku zmęczenie, obciążenie stawów czy kręgosłupa to rzecz całkowicie normalna.

Dla ich pracodawców natomiast całkiem normalna może być wyższa absencja chorobowa. Wynikająca wprost z warunków pracy. Warto w tym miejscu dodać, że 14 proc. wszystkich zwolnień lekarskich w Polsce dotyczy chorób układu kostnego.

Ktoś może powiedzieć, że nic się nie da z tym zrobić. I że trzeba ponosić koszty takiej, a nie innej działalności. Jeśli jednak komuś zależy na podnoszeniu efektywności pracy oraz obniżaniu kosztów, nie może przejść obok problemu obojętnie. Musi szukać rozwiązań.

Odciążyć mięśnie i stawy

Niezależnie od tego, czy chodzi o opisaną wyżej fabrykę czy o bar lub kuchnię warto zastanowić się nad wykorzystaniem mat antyzmęczeniowych. Są dokładnie tym, co wynika z ich nazwy. Dzięki swojej konstrukcji redukują uczucie zmęczenia, obniżają obciążenie stawów i pozwalają poczuć się lepiej.

Jak to możliwe? Mechanizm jest podobny do tego, który działa, gdy schodzimy z betonu na trawnik. Różnicę czuć od razu. Miękka powierzchnia przejmuje cześć obciążeń odciążając mięśnie, kości i stawy.

Tak samo działają maty antyzmęczeniowe. Ponieważ są elastyczne, stojące na nich osoby lepiej radzą sobie ze zmęczeniem.

Jest kasa do zaoszczędzenia

Ile można oszczędzić? To oczywiście zależy od rodzaju przedsiębiorstwa. Załóżmy, że firma zatrudnia 200 osób, a absencja chorobowa wynosi przeciętnie 12 dni na jednego pracownika. Co oznacza, że w całym roku trzeba poradzić sobie z zagospodarowaniem 2400 dni, w których ktoś nie pracuje. To tak, jakby przez cały czas dziesięciu zatrudnionych w ogóle nie było w pracy.

Obniżenie wskaźnika o jedną dziesiątą oznacza, że około dwóch osób więcej będzie pracowało. Biorąc pod uwagę koszty ponoszone w związku zatrudnieniem oznacza to oszczędności idące w dziesiątki tysięcy złotych.

Także dla klientów

Na koniec warto dodać, że maty antyzmęczeniowe mogą być stosowane także do podniesienia komfortu klientów. Wspomniana na początku sytuacja może przecież mieć miejsce wszędzie: w banku, hotelu albo na lotnisku.

Maty antyzmęczeniowe ułożone przed okienkiem czy kontuarem pozwolą zniwelować uczucie zmęczenia klienta, a więc podnieść jego satysfakcję z usługi. To przecież też ma znaczenie.

Share.